Jak sobota to tylko tie-break'i

W szóstym spotkaniu sezonu 2018/2019 podejmowaliśmy vice lidera rozgrywek UKS Ósemkę Siedlce. Po raz kolejny zafundowaliśmy kibicom pięciosetowe spotkanie i niestety po raz kolejny nie udało nam się go wygrać. Przegrywamy czwartego tie-break’a w sezonie co powoli staje się naszą niechlubną tradycją, którą musimy jak najszybciej przełamać.  Do meczu podchodziliśmy bez zbędnego obciążenia. Znaliśmy swoje problemy, ale także siłę rywala. Rozpoczęliśmy mecz bardzo dobrze, od początku do końca pierwszego seta kontrolując przebieg spotkania, popełnialiśmy mało własnych błędów co miało swoje odzwierciedlenie w końcowym wyniku do 21 i prowadzeniu po pierwszym secie. Drugi set bardziej wyrównany, w końcówce Ósemka wyszła na prowadzenie ale nadrobiliśmy straty i wykorzystaliśmy drugą piłkę setową na 26:24. Na trzeci set wychodziliśmy ze świadomością szansy wygranej 3:0. Jednak set od początku się nam nie układał, szwankowało zwłaszcza przyjęcie. Goście spokojnie wygrali tą część meczu do 18. Czwarty wyrównany do stanu 18:16. Wtedy to znowu problemy w przyjęciu spowodowały serię 7 straconych punktów bez zdobyczy ze strony naszych dziewczyn. I tak seta, którego mieliśmy na wyciągnięcie ręki w brzydki sposób oddaliśmy przeciwniczkom. Piąta odsłona zupełnie bez historii, przegrywamy 5:15. Ósemka obijała nas zagrywką a jedyne punkty zdobyliśmy po błędach przeciwniczek. Po raz kolejny zamiast zdobyć 3 punkty musimy obejść się smakiem i dopisać do konta zaledwie jedno oczko. Za nami dopiero szósty mecz, a już ten sezon można nazywać powoli sezonem straconych szans. Cztery przegrane tie-break’i, gdzie każdy z tych meczów mięliśmy jak na dłoni aby wygrać za 3 pkt.

W naszej drużynie zadebiutowały w KS BAS na drugim poziomie rozgrywek Katarzyny Drewniak oraz Krakos. Pierwsza z nich to środkowa, zaś druga gra na pozycji libero. Już jutro kolejne spotkanie. Tym razem do Białegostoku przyjeżdża faworyt rozgrywek NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. Zapraszamy na halę ZSR CKP ma godz. 14:00.