Powrót do normy czyli 2:3 w Tomaszowie

10 listopada podejmowaliśmy kolejnego przeciwnika w II Lidze. Tym razem pojechaliśmy na daleki wyjazd do Tomaszowa Mazowieckiego na mecz z Dargfilem. Niestety szybko powróciły stare demony i po raz kolejny przegraliśmy 2:3. Zdobyliśmy jeden punkt na pocieszenie przegranego na własne życzenie meczu.

Ekipa z mazowsza to w większości ta sama uzdolniona młodzież, którą oglądaliśmy w zeszłym sezonie, wzmocniona 2-3 zawodniczkami, które podniosły poziom sportowy zespołu. Drużyna wydaje się lepsza sportowo niż przed rokiem, tak samo wybiegana na boisku jak do tej pory. My przyjechaliśmy podbudowani wygraną nad liderem, mieliśmy chrapkę na zgarnięcie 3 pkt. Niestety dobrej gry wystarczyło na na 3 sety. Pierwszy set wyrównany, przegrywamy końcówkę i od początku trzeba  było odrabiać straty. W drugim secie zafunkcjonował nasz blok, który był kluczem do spokojnego zwycięstwa w tej partii. Trzeci set wygrany po bardzo emocjonującej końcówce, wydawało by się, że kto wygra ten zbuduje na tyle silną przewagę psychiczną nad rywalem, że kolejna odsłona będzie tylko przypieczętowaniem dzieła z poprzedniej partii. Jednak na czwarty set to dziewczęta z Tomaszowa wyszły bardziej głodne sukcesu a my …. stanęliśmy. I tak staliśmy przez dwa kolejne sety oddając kolejne punkty i cały mecz. Nawet gdy coś zaczynało się już kręcić w naszej grze to gospodynie szybko sprowadzały nas na ziemię skutecznym blokiem. Nie dobiliśmy rywala to rywal dobił nas. Kolejny przegrany tie-break za nami, jednak z zespołem nie łatwym, grającym u siebie. Trzeba docenić jeden punkt aczkolwiek pozostał spory niedosyt.

W środę kolejny mecz ligowy. Do Białegostoku przyjedzie Krótka Mysiadło, liczymy na komplet punktów przed własną publicznością, gdyż najwyższa pora zdobywać punkty aby usadowić się na spokojnym miejscu w środku tabeli z dala od strefy play-out.