Rozpoczynamy sezon porażką po zaciętym meczu

Na inaugurację sezonu 2018/2019 odnosimy porażkę na własnym parkiecie po zaciętym meczu 2:3 z zespołem ESPES Sparta Warszawa. Pierwsze spotkanie w nowym sezonie przyszło nam rozegrać w Białymstoku na hali ZSR CKP w Białymstoku. Do Białegostoku przyjechała ESPES Sparta Warszawa, czyli  przeciwnik nie najsilniejszy, które próbuje odbudować swoją siłę z przed dwóch, trzech sezonów kiedy to wiodła prym w gr 2 II ligi. Rywal wydawało by się idealny na początek rozgrywek i na boisku to się potwierdziło. Nasz zespół, wielka niewiadoma, przerzedzony, odmłodzony i osłabiony przed sezonem. Wyszliśmy na boisko po zwycięstwo ale gra zweryfikowała fakt ile jeszcze pracy przed naszym zespołem, w którym drzemią dość głęboko ukryte pokłady umiejętności. Pierwszy set to nasze problemy w przyjęciu, mała siła ognia w ataku i solidna gra Sparty nie zmuszonej do wielkiej wirtuozerii w grze. Cały set wynik był na korzyść gości. W drugiej połowie tej partii na zagrywkę weszła Natalia Gronostajska, która w tym elemencie odrobiła aż 7 punktów dla naszego zespołu. Wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca wygrywając do 19. Drugi set od początku nam nie wychodził, a im dalej w las tym gorzej. Oddaliśmy go do 11, wynik mówi sam za siebie. W trzecim secie gra od początku był wyrównana, końcówka jednak należała do Sparty, która wygrała to do 22. Czwarty set to odwrotność drugiego. My się w końcu trochę rozkręciliśmy, za to Spartanki miały problem z przyjęciem naszej zagrywki, tym razem solidnie kłuła rywalki zagrywką Lizavieta Manchak. Nasze dziewczyny w końcu wytoczyły armaty i zaczęły silnymi atakami punktować zespół gości, w którym wyraźnie szwankowała gra w obronie. Wygraliśmy do 14 i czekał nas set piąty, decydujący o tym kto zdobędzie dwa punkty w tym meczu, a kto zaledwie jeden. W tym momencie rozpoczęły się prawdziwe emocje, od początku do końca żadna ekipa nie potrafiła odskoczyć na więcej niż jeden punkt. Przy stanie 14:13 mieliśmy piłkę meczową, niestety zepsuta zagrywka po dwóch czasach z rzędu trenera Sparty spowodowała, że mieliśmy remis. Dwie kolejne akcje szczęśliwie wygrała Sparta i to warszawianki cieszyły się z pierwszego zwycięstwa w sezonie.

Pierwsze koty za płoty, już w kolejną środę 3 października jedziemy na mecz do Olsztyna, gdzie o godz. 17:00 w hali Urania podejmiemy UKS Chemik, który jest beniaminkiem tegorocznych rozgrywek. Zespół młody, który narazie jest niewiadomą na inaugurację przegrał z Legionovią 0:3, lecz sądząc po wynikach poszczególnych setów nie oddał skóry łatwo. Spodziewamy się ciekawego spotkania i mamy nadzieję na pierwszą wygraną.